czwartek, 6 lipca 2017

Niemieckie wyroby

Nie są to może moje najbardziej ulubione czekolady, jednak jak je widzę na półce to zazwyczaj lądują w moim koszyku.
Ritter sport - czekoladowy kwadrat. W rozmaitych smakach z różnymi dodatkami. Mocno kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy to trzeba było taką czekoladę przywieźć z zachodniej granicy. Akurat w tej czekoladzie pomyślano o łatwym otwieraniu i po prostu łamiąc jeden z boków, przy okazji dobieramy się do środka opakowania.

Wśród różnych Ritter sportów, możemy wybierać czekoladę z orzechami laskowymi, marcepanem, białą wersję, z płatkami kukurydzianymi czy jogurtem. Moim ulubionymi są zazwyczaj serie limitowane i dokładnie pamiętam jak na Gwiazdkę któregoś roku, wypuścili czekoladę z pieczonymi kawałeczkami migdałów. To było coś....

środa, 21 czerwca 2017

Truskawkowy zawrót głowy

W czerwcu, czy nawet pod koniec maja, kiedy tylko zaczyna się sezon na truskawki, goszczą one dzień w dzień na moim stole, w porze śniadaniowej.
Jeśli zależy mi na szybkim śniadaniu, to zazwyczaj robię z nich koktajl lub smoothie. Wrzucam truskawki, dodaje cukier waniliowy lub ekstrakt z wanilii - domowej roboty, dokładam jakiś sfermetowany produkt mleczny typu kefir, zsiadłe mleko czy jogurt i miksuje. Smoothie przygotowuję zazwyczaj z samych truskawek, wody i miodu, czasem jeśli mam banana to wrzucam go również do tej mikstury.


Kiedy mam czas to robię płatki owsiane na mleku i polewam je musem z truskawek, lub pokrojone wrzucam do greckiego jogurtu. Albo po prostu jem same owoce wprost z małej miseczki.

środa, 14 czerwca 2017

Słodki kącik

Jak się domyślacie moją ulubioną czekoladą, jest ta z rodzynkami.
W sumie to każdym rodzajem czekolady nie pogardze, ale ta ze suszonymi winogronami jest najlepsza. Wcale nie biała, karmelowa czy z orzechami. Rodzynki to jest to, co tygrysy lubią najbardziej..


O czym będzie blog?
Raczej nie o czekoladzie, bo cukier-mistrz ze mnie marny.
Będzie za to o szeroko rozumianym gotowaniu i wszystkim z nim związanym.